O nas

„Życie rodziców jest księgą, którą czytują dzieci”

Święty Augustyn

Ta sentencja towarzyszy nam na co dzień.

Jesteśmy rodziną, tworzoną przez jednostki o różnych temperamentach i osobowościach, której głowę i szyję stanowią Iwona i Krzysztof.

Zawodowo zajmujemy się wychowywaniem, wspieraniem i towarzyszeniem w trudnej drodze ku dorosłości, dzieciom i młodzieży, zagrożonej wykluczeniem społecznym z powodu niepełnosprawności intelektualnej, wzrokowej, ruchowej i FAS.

W naszym domu i sercach jest wiele miejsca nie tylko dla dzieci i młodzieży ale również zwierząt, które znalazły u nas ciepły kąt i pełną michę.

Staramy  się żyć w zgodzie z naturą – na miarę naszych mieszczuchowatych możliwości. Zwracamy uwagę na to co jemy i czym karmimy nasze dzieci, wybierając zdrową i nieprzetworzoną żywność, starając się samodzielnie wytwarzać wiele produktów z pominięciem całego  „dobra” oferowanego przez przemysł spożywczy i korporacje.

Z tego też powodu nasza spiżarnia pęka w szwach od przeróżnych kompotów, sosów, sałatek, pasztetów, powideł, konfitur i soków. Ze szczególnym uwzględnieniem kiszonek i fermentów, które uznajemy za najprostszy, najekonomiczniejszy i najzdrowszy sposób przetwarzania i konserwowania żywności.

Z mięsem nie jest nam po drodze, choć nie jesteśmy zdeklarowanymi weganami. Ponieważ wyznajemy zasadę, że żaden ekstremizm  nie sprawdza się nie tylko w życiu ale i w kuchni to mleko,  jajka, miód  oraz mięso dobrej jakości czasami  pojawiają się na naszych talerzach, a zwłaszcza w diecie naszych dzieci.

Czasami organizujemy warsztaty z kiszenia i fermentacji aby podzielić się doświadczeniami gromadzonymi przez lata różnych eksperymentów. Czasem spotkacie nas na jakimś festynie lub imprezie związanej z promowaniem zdrowego stylu życia – lubimy bezpośredni kontakt z ludźmi 🙂

Pozytywnie Zakiszeni, to również spółdzielnia socjalna „w budowie” – efekt połączenia naszych pasji, umiejętności i pracy – takie spojrzenie w przyszłość z jeszcze niezbyt precyzyjnie zakreślonym horyzontem.

Pomimo dużego obciążenia, jakim jest nasza praca, staramy się nieść przez życie dobrą energię, uśmiech i pozytywne nastawienie.

Stąd też chyba przywarła do nas nazwa: pozytwnie  zakiszeni 🙂