Kiszona papryka faszerowana kapustą.

Paprykę faszerowaną kapustą można kisić na dwa sposoby.

Pierwszy, intuicyjny, to kiszenie uprzednio wydrążonej papryki, napełnionej szatkowaną, surową kapustą, w podobny sposób jak kisi się kapustę na zimę.

Ale ja mam dla was lepszy sposób, który sprawdziłem wielokrotnie.

Sposobem tym  jest kiszenie papryki faszerowanej, wstępnie podkiszoną kapustą.

Dlaczego tak?

Po pierwsze dlatego, że kiszenie w ten sposób pozwala dokładniej upchnąć kapustę w papryce i ograniczyć w tan sposób ilość pęcherzyków powietrza – przecież niemożliwe jest ubicie kapusty razem z papryką

Po drugie napełnienie papryki już lekko podkiszoną kapustą i zalanie sokiem z niej,  w którym jest znacznie mniej bakterii niepożądanych, oraz zawiera kwas mlekowy, powoduje, że papryka jest jędrniejsza i nie mięknie tak szybko.

Po trzecie w tej wersji ma znacznie dłuższą trwałość.

Oczywiście, aby zrobić taką faszerowaną paprykę, trzeba tydzień wcześniej ukisić kapustę i to może jedyny mankament tego rozwiązania.

Aby wykonać taką kiszonkę potrzebować będziemy zakręcanego słoja o pojemności 4,25 litra lub kilkulitrowej kamionki. Ja z reguły lubię stosować zakręcane słoje, które są standardem w naszej kuchni.

Kapustę kisimy trochę inaczej niż sposób, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, mianowicie:

Najpierw kroimy drobno kapustę (nożem lub na szatkownicy – to bez znaczenia)

Następnie solimy w ilości około 1,5 % (15 gram soli na kg kapusty), przekładamy do słoika, aby zajęła 2/3 jego objętości, lekko ubijamy i uzupełniamy 1,5 % solanką (15 g soli na litr wody) prawie do pełna.

Przed upchaniem kapusty w słoiku nie musimy jej specjalnie macerować ponieważ nie zależy nam na mocnym ubiciu jej w słoiku a wszystkie wolne przestrzenie i tak wypełni solanka, która wymiesza się z sokiem z kapusty.

Zrobiłem w ten sposób 3 słoje.

Słoje odstawiamy w pomieszczeniu, w którym powinna panować temperatura około 25’C na mniej więcej tydzień.

W tym czasie kapusta wytwarza dużo gazów, a na powierzchni solanki może powstawać nawet piana, dlatego nie zakręcajmy słoika na siłę.

Po około tygodniu, kiedy solanka zmętnieje i będzie miała wyraźnie kwaśny smak, przekładamy naszą kapustę ze słoika do miski oraz przygotowujemy paprykę. Słoik w którym kisiła się kapusta wykorzystamy dalej do papryki, dlatego nie musimy go nawet płukać.

Przygotowanie papryki polega tylko na jej dokładnym umyciu, wycięciu na okrągło nasady ogonka i usunięciu gniazda nasiennego. Jeśli będziecie kisić paprykę w słoiku, tak jak ja, wybierzcie dość małe sztuki tak, aby w przekroju słoja zmieściły się co najmniej 3, jeśli kisicie w kamionce wielkość papryki nie ma znaczenia.

Teraz możecie puścić wodze fantazji i przerobić naszą zwykłą, kiszoną kapustę w bardziej smakowitą surówkę, poprzez dodanie do niej drobno posiekanych warzyw i przypraw.

Ja zrobiłem 3 wersje kapuścianego farszu:

Pierwszy, z dodatkiem kukurydzy z puszki (pasteryzowanej), czarnuszki i mielonego pieprzu.

Kiszona, papryka, faszerowana kapustą

Drugi, z dużym dodatkiem kminku.

Kiszona papryka fasszerowana kapustą

Trzeci, pikantny z chilli w proszku i świeżą papryczką, pokrojoną w plasterki.

Kiszona papryka, faszerowana kapustą

Jak widać na fotografiach papryczki faszerujemy kapustą i upychamy ciasno jedna obok drugiej w słoiku.

W takim słoiku mieści się około półtora kilograma świeżej papryki.

W trakcie układania  papryki w słoiku, jeśli lubicie możecie jeszcze dołożyć 2 listki laurowe i kilka kulek ziela angielskiego.

Jeśli pozostanie wam jeszcze reszta kapusty można ułożyć ją na wierzchu papryki.

Całość oczywiście zalewamy pozostałą po kapuście solanką, a jeśli będzie jej za mało, to można jej jeszcze dorobić z przegotowanej wody.

Jeśli kiszonkę wykonujemy w kamionce, całość oczywiście przyciskamy dopasowanym talerzem, obciążamy by nic nie wystawało i najlepiej jeszcze na wierzch garnka naciągnąć folię stretch, która chroni przed kurzem (czyli zarodnikami pleśni) i dostępem powietrza.

Cała nasza kiszonkowa konstrukcja powinna wyglądać tak:

Kiszona papryka faszerowana kapustą.

Teraz nasze słoje odstawiamy w chłodniejsze miejsce, najlepiej do piwnicy i już po kilku dniach będziemy cieszyć się doskonałym dodatkiem do obiadu, czy grilla.

Taka papryka jest znacznie lepsza, niż kiszona w tradycyjny sposób. Jest jędrniejsza, zachowuje ładnie kształt, za to kapusta jest pięknie ukiszona i mieści się jej dużo więcej.

Koniecznie wypróbujcie również paprykę w wersji z kapuścianym  farszem z kurkami, pieczarkami, wiśniami, żurawiną, śliwkami lub tartym selerem.

No i napiszcie w komentarzach, czy wam smakowało 🙂

 

 

 

 

 

9 odpowiedzi do “Kiszona papryka faszerowana kapustą.”

    1. Można,bez problemu,trzeba tylko przechowywać w możliwie najniższej temperaturze i zaglądać czy kawałki kapusty nie pływają po powierzchni.

    1. Ważne, aby nic nie wystawało ponad zalewę, trzeba obciążyć talerzykiem.
      Na pewno się uda i mam nadzieję, że będzie smakować 🙂

      1. Upchałam dokładnie. Nic nie wystaje. Na razie jeden słoik, druga kapusta mimo że razem robione dziwnie pachnie. Zastanawiam się czy coś się z nią nie stało. Nie pleśnieje, po prostu inaczej pachnie

  1. Jednak bylo ok. stanowczo nie byl to lakier. I właśnie odważyłam sie spróbować! Żałuję, ze tak późno to jest rewelacyjna 😂 a teraz juz nieco pozno na dorobienie, bo papryka sie konczy😣

    1. Cieszę się, że kiszonka się jednak udała 🙂
      Papryka jeszcze jest, więc można spróbować zakisić jeszcze raz, albo poczekać do przyszłego sezonu i wtedy zrobić więcej, tylko ostrzegam – mam jeszcze mnóstwo fajnych przepisów w swoim notatniku 🙂

      1. Zastanawiam sie nad papryką jeszcze. Ale kilka przepisów do wypróbowania mam. A w kuchni juz miejsca brak. Octy sie robią, buraki kisza. I przetwory czekaja na wyniesienie🙄

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *