Rozgrzewający kwas imbirowo – kurkumowy z kardamonem na jesienne smutki.

Gdybym napisał, że kwas imbirowo-kurkumowy z kardamonem i miodem jest zdrowy, to tak jakby powiedzieć o życiowej podróży dookoła świata, że było fajnie.

Dlatego zanim podam na niego przepis, najpierw kilka mądrości, zaczerpniętych  z publikacji dr Henryka Różańskiego, tytułem wstępu.

KŁĄCZE IMBIRU – zawiera olejek eteryczny, bogaty w alkohol – zingiberol, weglowodór zingiberen, citreol, bisabolen, borneol, citral, cineol i kamfen. W kłączu są również fenyloalkany – gingerol  i szogaole. To gingerol właśnie nadaje imbirowi  ostry smak a szogaole i gingerole wykazują  działanie przeciwwymiotne.

Wyciągi z imbiru stosowane doustnie przez dłuższy czas (ponad 3 miesiące) zmniejszają dolegliwości bólowe, obrzęk i wysięk w przebiegu chorób reumatycznych. Zmniejszają także dolegliwości ze strony układu pokarmowego typu wzdęcia, zaburzenia trawienne, zaparcia, nudności. Zwiększają ruchomość stawów, poprawiają samopoczucie. Pobudzają krążenie krwi. Łagodzą objawy alergiczne.

Znane są również właściwości przeciwbakteryjne, przeciwpasożytnicze i przeciwwirusowe wodnych i wodno-alkoholowych wyciągów z kłączy imbiru. Fitoncydy imbiru hamują rozwój rhinowirusów, Escherichia coli, Proteus vulgaris, Vibrio cholerae, Salmonella typhimurium, Staphylococcus aureus, Streptococcus viridans, wielu pierwotniaków i bezkręgowców pasożytniczych (wiciowce, pełzaki, płazińce, nicienie).

KŁĄCZE KURKUMY – OSTRYŻU – należy do rodziny imbirowatych – zawiera kurkuminoidy – ok. 2% (w wśród nich kurkumina, monodemetoksykurkumina, didemetoksykurkumina), kwas ferulowy i olejek eteryczny 3-5% (bisabolen, gwajan, zingiberen, ksantorizal, kurkumen, turmeron).
Kurkumina – curcumin jest to dimer kwasu ferulowego o żółtej barwie i dużej aktywności biologicznej. Kurkumina przenika z jelit do krwi w 65% po podaniu doustnym. Jest wydalana z ustroju w połączeniu z kwasem glukuronowym.
Kurkumina wykazuje silne działanie żółciopędne i żółciotwórcze, rozkurczowe i przeciwzapalnie. Wyciągi z kurkumy przywracają prawidłową kurczliwość pęcherzyka żółciowego, pobudzają wydzielanie śliny, soku żołądkowego, jelitowego i trzustkowego. Wydatnie poprawiają proces trawienia i wchłaniania składników pokarmowych. Ułatwia rozpuszczenie i usunięcie złogów żółciowych z układu żółciowego. Składniki terpenowe i ferulowe kurkumy odkażają drogi żółciowe. Liczne badania udowodniły również właściwości przeciwbakteryjne, hepatoprotekcyjne (ochraniające miąższ wątroby), przeciwmiażdżycowe, antywirusowe i antynowotworowe. Kurkumina zmniejsza ryzyko wystąpienia raka skóry i jelit. Hamuje syntezę prostaglandyn i jest inhibitorem lipooksygenazy. Stanowi naturalny czynnik hipolipolidyczny. Powstrzymuje rozwój wielu patogennych  mikroorganizmów (bakterii i grzybów) (…)

Preparaty kurkumowe są stosowane w leczeniu niewydolności wątroby, kamicy żółciowej, wirusowego zapalenia wątroby, stanów zapalnych i zatruć wątroby, żółtaczki i zaburzeń wydzielania soków trawiennych.

OWOC KARDAMONU – Fructus Cardamomi może zawierać nawet 8% olejku eterycznego, przeciętnie 3-4%. Wszystko zależy od odmiany z jakiej pochodzą owoce (varium minuscula jest zasobniejsza w olejek), sposobu suszenia i wybielania surowca (suszarnie, słońce), sposobu pakowania. Zmielone owoce kardamonu szybko tracą właściwości lecznicze, dlatego należy je rozdrabniać tuż prze użyciem.
Olejek eteryczny kardamonowy zasobny jest w cineol, limonen, terpineol, sabinen i borneol. Owoc zawiera do 10% tłuszczu, 20-40% skrobi oraz sole mineralne (wapń) i gingerol.
Nalewka, wyciąg wodny, olejek kardamonowy niewątpliwie pobudzają wydzielanie soków trawiennych, rozkurczają mięśnie gładkie, wzmagają wydzielanie mleka, wpływają żółciopędnie, wiatropędnie, moczopędnie, napotnie i antyseptycznie. Olejek wcierany w skórę rozgrzewa i znieczula, hamuje świąd. Może być zastosowany do masażu przeciwreumatycznego oraz przy przeziębieniach i grypie. Wyciągi z kardamonu poprawiają krążenie krwi, wzmagają akcję serca, usprawniają krążenie mózgowe i mają właściwości przeciwbólowe. Kardamon stosowany jest w leczeniu astmy, bólu głowy, zaburzeń trawienia, nieżytu układu oddechowego i kaszlu. Napar kardamonowy na mleku i z miodem polecam w leczeniu przeziębienia i grypy. Napar kardamonowy na mleku z miodem doskonale wzmacnia fizycznie i psychicznie, dlatego warto go wypróbować przy wyczerpaniu i osłabieniu w przebiegu chorób zakaźnych oraz po większym wysiłku. W przeziębieniu warto wcierać w stopy, klatkę piersiową i plecy olejek kardamonowy. Rozszerzając tchawicę i oskrzela ułatwia oddychanie. Kardamon  pomocny jest również przy katarze, bowiem ułatwia usuwanie zalegającego śluzu w jamie nosowej.

Wszystkie powyższe informacje pochodzą ze stron dr Henryka Różańskiego a jeśli chcielibyście poszerzyć wiedzę fitoterapeutyczną, zapraszam do lektury jego opracowań:

Imbir

Kurkuma

Kardamon

Kwas imbirowo – kurkumowy sporządza się bardzo prosto, wystarczy rozdrobnić składniki, zalać wodą i poczekać aż sfermentuje, ale po kolei:

Składniki, potrzebne na litr kwasu:

  • Średniej wielkości kłącze imbiru
  • 3 kłącza kurkumy
  • kilka owoców kardamonu
  • 4 łyżki miodu
  • 4 łyżki startera fermentacji (może byś zwykły sok z kiszonej kapusty lub woda po ogórkach, ale znacznie lepiej w tej roli sprawdza się kefir wodny)
  • 1 litr przegotowanej wody

Nie ma potrzeby obierania imbiru, czy kurkumy, wystarczy dobrze je wyszorować szczoteczką w ciepłej wodzie a następnie pokroić w cieniutkie plasterki, polecam użyć do tej czynności neoprenowych rękawiczek, ponieważ świeża kurkuma mocno barwi skórę a zwłaszcza paznokcie.

Owoce kardamonu  wystarczy tylko rozgnieść za pomocą drewnianego wałka lub w moździeżu.

Wszystko, wraz z miodem umieszczamy w słoju, zalewamy wystudzoną, przegotowaną wodą, dodajemy starter i zakręcamy słoik.

Kwas powinien fermentować około tygodnia, ma kwaśny i ostry smak z wyczuwalną goryczką.

Ma właściwości silnie rozgrzewające, wspomagające trawienie, wydzielanie soku żołądkowego i żółci, regenerujące wątrobę,  bakterio i grzybobójcze, przeciwpasożytnicze, oczyszczające i podnoszące odporność, a nawet przeciwbólowe, zgodnie z powyższymi właściwościami poszczególnych składników.

Powinno się go pić szklankę dziennie, przed posiłkiem, najlepiej przez cały sezon jesienno-zimowy.

Polecam, od września kwas imbirowo-kurkumowy będzie podstawą budowania naszej odporności i utrzymania organizmu w dobrej kondycji.

 

 

 

 

46 odpowiedzi do “Rozgrzewający kwas imbirowo – kurkumowy z kardamonem na jesienne smutki.”

  1. Hej. Czy gdzie można kupić kłącze Kurkumy? No i pytanie czy kardamon ma być świeży czy może być suszony?
    Bardzo początkująca w temacie wiec sorry za pytanie 🙂

    1. Każde pytanie jest dobre 🙂
      Świeżą kurkumę można dostać już w wielu sklepach w Polsce, nie tylko ekologicznych ale nawet sieciówkach.
      Bywa nawet w Biedronce.
      Jeśli chodzi o kardamon, to lepsze są suszone owoce, niż mielony, ale „kochamy to, co mamy”
      Proszę do nas zaglądać i pytać 🙂

        1. Trzeba szukać bo to takie małe i niepozorne, a jak już jest, warto zrobić zapas, bo tak samo długo się przechowuje jak imbir 🙂

          1. W lidlu i Biedronce czasami bywa, więc warto zrobić zapasik.
            Zawsze jest w Selgrosie – bardzo dobrej jakości.

          1. Tak, też tam często kupujemy W zasadzie od ponad roku nie używamy już suszonej, tylko świeża, bez porównania, jest zdecydowanie lepsza 🙂

    1. Jeśli przy tej ilości miodu dodamy ocet jako starter, to zacznie nam się robić ocet. To wcale nie jest zły pomysł. Robiłem już ocet imbirowo-kurkumowy ale to nie będzie ten kwas bo tu chodzi o fermentację mlekową.
      Dziękuję za komentarz, to cenna uwaga.

      1. Czy do tego kwasu mogę użyć kurkumy suszonej mielonej? Czy można dodać świżych jabłek, aby wyszło coś w rodzaju cydru? Pytam, bo akurat te składniki mam w domu pod ręką ☺Dziękuję nie tylko za przepis, ale i inspirację!
        P. S. Swoją drogą to, do tej pory, najczęściej świeżą kurkumę widziałam w lidlu. pozdrawiam!

        1. Najlepsza jest kurkuma świeża, bo zawiera więcej olejków.
          Jeśli chodzi o jabłka, to myślę, że dołożenie jednego może być dobrym pomysłem.
          Trzeba tylko pilnować, aby pozostało szczelnie zamknięte.

    1. Nie próbowałem ale myślę,że może być. Nawet jeśli pójdzie lekko w fermentację octową, to nic się nie stanie.

    1. Po tygodniu będzie już dobry do picia. Można przelać do butelek i wstawić do lodówki albo nawet pozostawić w kuchni, przecież upały już raczej nie wrócą 🙂

      Proszę napisać, czy taka wersja napoju Pani odpowiada i smakuje 🙂

    1. W przepisie napisałem „średniej wielkości kłącze Imbiru” na litr wody, przyjmijmy, że 5 – 6 cm imbiru wystarczy.

    1. Dzieci >3 lat mogą pić kwasy z różnych kiszonek ale trzeba wprowadzać w małych ilościach ze szczególnym uwzględnieniem reakcji alergicznych

  2. Przepyszny kwas!Smak a zwlaszcza aromat przypomina mi troche szampan z dzikiego bzu. Chcialabym spytac jak dlugo mozna przechowywac kwas w lodowce (tak zeby nie stracil swoich dobroczynnych wlasciwosci)?? Dziekuje bardzo za ten przepis

    1. Przechowywać go można dość długo (miesiąc spokojnie) kwas imbirowy nasyca się kwasem mlekowym, który ma właściwości konserwujące. Jedynym ograniczeniem może być pojawianie się pleśni, wtedy kwas nie nadaje się już do picia.
      Pozdrawiam 🙂

    1. Ten kwas oprócz właściwości antybakteryjnych ma silne właściwości regenerujące wątrobę i trzustkę, w przypadku chorób tych narządów, polecam zapytać wcześniej lekarza.

  3. Jak rozpoznać pleśń na zakwasie? U mnie po tygodniu pojawił się na powierzchni nalot, taka jakby mgiełka. Czy mogą to być jakieś inne mikroorganizmy? Mam dylemat czy wylać…

    1. Jeśli to mgiełka równo rozkładająca się po powierzchni, to raczej nie jest pleśń, tylko drożdże kożuchujące. Można je zebrać, a następnie pamiętać o mieszaniu zakwasu, żeby nie wróciły 🙂
      Pozrawiam

    1. Lepiej nie otwierać słoików z kiszonkami w trakcie kiszenia, bo można przypadkiem właśnie pleśń wprowadzić.
      Przepraszam, że tak późno odpowiadam, przeoczyłem Pani komentarz, ale dzięki temu mogę złożyć noworoczne życzenia wszelkiej pomyślności 🙂

  4. Nadtawiłam i wyjechałam na tydzień.
    Te kwalki pływające na wierzchu spleśniały.
    1. Za zimno? 17 stopni
    2. Za malo miodu?
    3. Z braku mieszania?
    Czy płyn w reszcie wielkiego sloja do czegos sie nadaje czy należy wylać wszystko?

    1. Spleśniał, bo nie był doglądany 🙁

      Czasem trzeba takim słoikiem zamieszać, najlepiej zakołysać bez otwierania, zwłaszcza jak warzywa unoszą się na powierzchni.

      Proszę spróbować jeszcze raz.

      Powodzenia

    1. Panie Andrzeju. Nie mam wystarczającej wiedzy zielarskiej by udzielać jakichkolwiek porad, ale mogę tylko napisać, że dziurawiec i kurkuma są podstawowymi składnikami mieszanek ziołowych na usuwanie złogów przy kamicy.
      Proszę skorzystać z porady w dobrej zielarni, albo na forum Dr Różańskiego.
      Moja żona jest najlepszym przykładem, że kamicę zółciową z powodzeniem można leczyć ziołami 🙂
      Życzę zdrówka 🙂

  5. dzień dobry, super przepis, mam dwa pytania:
    1. czy miód jest niezbędny? można zupełnienie nie dodać? albo zamienić np. na ksylitol?
    2. jak długie (w przybliżeniu) kłącze kurkumy Pan kupuje? W większości widziałam raczej mniejsze (ok. 4 cm), ale zdarzało mi się widzieć bardziej 8 cm. pytam, bo nie wiem czy w przepisie bardziej chodzi o 3x4cm czy 3x8cm. dziękuję

    1. Witam.
      Chodzi o raczej mniejszą kurkumę, taką 4 – 5 cm.
      Jeśli chodzi zaś o słodzenie, ksylitol kompletnie się nie nadaje jako pożywka dla bakterii.
      Jeśli nie używa Pani miodu w kuchni, proponuję zastąpić go syropem z agawy.
      Cieszę się, że spodobał się Pani nasz przepis.
      Pozdrawiam

  6. eeeh, i jeszcze jedno pytanie. czy ten przepis niewarto dodatkowo wzbogacić o pieprz? czy nie wpłynie to pozytywnie na działanie zdrowotnych właściwości kurkumy? dziękuję.

    1. Oczywiście, można dodać pieprzu, ponieważ znacznie zwiększa wchłanialność kurkumy a nie wpłynie negatywnie na fermentację 🙂

      1. bardzo dziękuję za obie odpowiedzi!! nie mogę się już doczekać, aż napój będzie gotowy do picia :).

        Jakie jest zalecane dzienne dawkowanie/ jakiej dawki nie przekraczać?

        i odnośnie jeszcze kożuszka – czy mogę otworzyć słoik podczas fermentacji, żeby to zebrać? czy raczej zostawić tak tydzień i potem ściągnąć?

        dziękuję jeszcze raz!

  7. Czy wersja bez kardamonu też się sprawdzi? Właśnie zabieram się za fermentację, a nie mam tego składnika, nie chcę już czekać. A może goździki zamiast kardamonu??

    1. Pani Anno z goździkami sprawdzi się jak najbardziej.
      Goździki mają podobne właściwości co kardamon a nawet lepiej działają bakteriostatycznie – ale przecież Pani nie muszę tego tłumaczyć 🙂
      Pozdrawiamy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *