Kapusta kiszona po poznańsku – z kminkiem i pyrkami.

O kapuście już pisaliśmy, ale to nie znaczy, że wyczerpaliśmy już na nią pomysły.

To chyba najlepsza wersja kiszonej białej kapusty, robimy ją w domu bardzo często.

Ze względu na ilość ziemniaków nie nadaje się do długotrwałego, wielomiesięcznego przechowywania, ale przecież składniki na nią dostępne są przez cały rok.

 

Na 4 kg poszatkowanej kapusty dajemy:

60 g soli i kminku do smaku,

jak zwykle w przypadku kapusty, morzymy przez 3-4 godzinki aż stanie się miękka i puści sok.

a następnie mieszamy z 1/2 kg gotowanych, tłuczonych ziemniaków.

Ubijamy mocno w słoiku, lub kamionkowym garnku.

Kapusta szybko się kisi, przed wyłożeniem trzeba zawsze zamieszać, bo skrobia ziemniaczana lubi unosić się na wierzchu.

Nie dość, że jest pyszna i ma wyraźny smak ziemniaków, to jeszcze ma fajną, taką gładką konsystencję co doskonale widać na tym zdjęciu:

Nadaje się również świetnie jako farsz do pierogów, o czym przekonałem się niedawno.

Założę się, że pokochacie ten smak

3 odpowiedzi do “Kapusta kiszona po poznańsku – z kminkiem i pyrkami.”

  1. Oczywiście, że się zakochamy… już przecież kochamy pyrki i kapustę z kminkiem, brakuje tylko podsmażonej cebulki 😀

    1. Synonimem słowa „morzyć”, są : męczyć, zamęczać, katować 🙂 a w ludowej gwarze często stosowane było do procesu mięknięcia, więdnięcia i puszczania soku przez nasoloną, poszatkowaną kapustę 🙂
      W Wielkopolsce, gdzie mieszkamy to określenie stosuje się bardzo często.
      Rzeczywiście wiele osób o to pyta 🙂

      Pozdrawiamy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *